System Windows XP na dysku SSD

24/10/2012 By: MrMisio Kategoria: Opinie, Poradniki, Software, Sprzęt / Hardware

ssd_ocz_agility3_tn.jpgMicrosoft Windows XP - system doskonały. Nie pokonała go Vista. A Windows 7 jest dużo krócej na rynku, aby mógł to zrobić. Wielu z Was, w domu, w firmie, używa Windows XP. W wersji Pro z SP3 (z własnego doświadczenia) wiem, że ten system sprawuje się wyśmienicie. Przy umiarkowanym użytkowaniu (instalowaniu nowych aplikacji) reinstalacja zwykle nie bywa potrzebna przez lata. Jedyna jaką miałem to po wymianie płyty głównej na inny model.

Wydajność systemu doskonała - ale wraz z nowymi technologiami, czyli pojawiającymi się w coraz niższych cenach dyskami SSD, chciałoby się system jeszcze trochę przyspieszyć. Cóż, wąskie gardło nawet w komputerach obecnych, to dysk. Standardowe HDD są szybkie, coraz szybsze, ale zmiana HDD na SSD to jak przesiadka z Celerona na kilkurdzeniowy współczesny procesor. Więc kusi instalacja SSD kusi.

Instalować Windows XP od nowa, czy przenosić?

Wybrałem dysk SSD OCZ Agility 3 - wg. specyfikacji producenta dysk charakteryzuje się dużą prędkością odczytu i zapisu (ok. 500Mbit/s w obie strony). Posiada standardowy interfejs SATA i zasilania, tak więc bez problemu można go podłączyć w stacjonarnym PC. Jest to dysk 2,5” czyli rozmiar „laptopowy” więc aby go zamontować trzeba mieć odpowiedni uchwyt pozwalający na montaż w miejsce dysku 3,5” (standardowy rozmiar dysków HDD).

Ale jeśli nie masz lub nie chcesz mieć dodatkowego kawałka blachy to… Dyski SSD są lekkie, można je po prostu przykręcić dwiema śrubkami z jednej strony, będzie „wisieć”, ale co to mu szkodzi? :) Nie ma cześć mechanicznych jak w HDD, więc nie musi być super mocno i stabilnie przykręcony. Nie powoduje drgań obudowy ani sam na drgania nie jest podatny. Pomijam oczywiście ekstremalne zabawy w stylu rzucenie i sprawdzanie czy się rozpadnie…

Instalacja Windows XP na dysku SSD.

Zacznijmy od tego, że instalacja Windows XP na dysku SSD jest bezproblemowa. Przebiega identycznie jak instalacja na HDD. Kupujemy dysk, montujemy, podłączamy i uruchamiamy instalację. Jaki dysk? Na komputerze domowym z Windows XP przeznaczonym głównie do rozrywki (gry, filmy, internet) a więc bez instalowania dużej ilości aplikacji w mojej ocenie wystarczy dysk 60GB - np. OCZ Agility3 60GB.

ssd_ocz_agility3.jpg

60GB może okazać się mało na filmy i gry, które obecnie potrafią zajmować nawet 30GB. Dlatego dotychczasowy dysk HDD został w komputerze jako drugi - magazyn plików i gier. Może być widziany w systemie jako drugi dysk lub tak jak ja preferuję jako katalog na dysku z systemem, np: C:\GAMES (o tym jak to zrobić napisze przy innej okazji).

Ogólnie rzecz ujmując - instalacja Windows na SSD jest prosta, banalna, niczym się nie różni od tego, co pewnie każdy z Was wielokrotnie już robił.

Przeniesienie systemu Windows XP na dysk SSD.

Przenoszenie systemu z HDD na SSD wygląda identycznie jak przenoszenie systemu z HDD na nowy HDD. Rożnica jest taka, że ze starego HDD przenosimy (klonujemy) system (lub cały dysk) przeważnie na dysk o tym samym rozmiarze, lub częściej na większy (np. 500GB -> 1TB). W przypadku HDD na SSD - na mniejszy.

ssd_ocz_agility4.jpg

Dlatego pierwszą rzeczą na jaką musimy zwrócić uwagę jest to, ile zajmują pliki na partycji systemowej. Jeśli mamy ją wydzieloną i cała partycja ma rozmiar np. 300GB a pliki (system programy, inne) zajmują np. 200GB to mamy dwa wyjścia:

  • Możemy kupić SSD o pojemności większej niż 200GB, co jest rozwiązaniem kosztownym na chwilę obecną.
  • Możemy zdecydować się na mniejszy dysk, np. 128 GB, ale wtedy musimy posprzątać na HDD przed przenoszeniem systemu.

Warto pamiętać, że dysk SSD najlepiej pracuje gdy nie jest w pełni zapełniony. Warto zostawić 30% luzu. Czyli Jeśli mamy dysk 128 GB dobrze jest zrobić porządki na partycji systemowej, którą będziemy przenosić, tak, żeby wszystko zajęło 70-80GB. Co skasować, co przenieść - to już wedle własnego uznania. Gdy tego dokonamy, to możemy zaczynać.

Programy do migracji z HDD do SSD

Szczęśliwie do migracji na SSD stworzono wiele programów, które automatyzują cały proces. Sporo z nich jest darmowych (do domowego użytku). Ja przetestowałem dwa:

Paragon Migrate OS to SSD - program płatny (ok. 20 dolarów). Prosty w obsłudze, ale w moim przypadku migracji z HDD WD Caviar Black na SSD OCZ Agility4 128GB nie zadziałał. Wszystko niemal było dobrze, aż do końcowego komunikatu informującego, że na SSD jest za mało miejsca (choć przenosiłem 70GB -> 128GB). W internecie jest wiele dyskusji na forach odnośnie tego błędu, ale brak rozwiązania. Jednym działa - innym nie działa. Być może, to taka moja niezweryfikowana refleksja, Paragon Migrate OS to SSD wymaga nie tylko by objętość plików była mniejsza od pojemności SSD ale także partycja systemowa była mniejsza od pojemności SSD. Ponieważ moja systemowa partycja to 300GB, to mógł sobie nie radzić.

AOMEI Partition Assistant Home Edition - program bezpłatny do domowego użytku poradził sobie z przeniesieniem systemu Windows XP Pro SP3 na SSD. Tutaj nie było żadnych niespodzianek. Zadziałał!

Samo przenoszenie „trochę trwa”. To „trochę” zależy od wielkości dysków/partycji oraz ilości plików do przenoszenia. Przeniesienie ok. 80GB zajęło ok. 2 godzin. Choć nie stałem przy komputerze ze stoperem :) Operacja wygląda mniej więcej tak - pobieramy, instalujemy i uruchamiamy program. A program potem prowadzi nas za rączkę. Wykrywa system zainstalowany, wykrywa dysk SSD, potwierdzamy co skąd i dokąd przenosimy. I tyle. Operacja wymaga restartu, po którym kopiowane są pliki systemowe. Po zakończeniu wyłączamy komputer, odłączamy HDD, w jego miejsce podpinamy SSD i startujemy system. Voile! Wszystko działa tak jak poprzednio tylko zdecydowanie szybciej.

Dodatkowo AOMEI Partition Assistant poprawienie wykonał partition align, co jest istotne przy dyskach SSD.

O czym warto pamiętać?

Windows XP wymyślono w czasach, gdy nie było dysków SSD. Ma więc ograniczoną obsługę zaawansowanych funkcji SSD, np TRIM (nie ma obsługi). Dlatego warto przy wyborze dysku zwracać uwagę na coś takiego co się nazywa Garbage Collector. Wspomniany SSD OCZ Agility4 posiada w specyfikacji taką funkcję.

Należy w Windows XP powyłączać automatyczne defragmentowanie (ja miałem ustawione w harmonogramie). I ogólnie nie używać defragmentacji. W dyskach SSD jest to niepotrzebne. A defragmentacja tylko skróci czas życia dysku. Bo zapis na dysku SSD ma ograniczoną ilość cykli.

Analogicznie, jeśli ktoś z Was używa programu Sysinternals PowerDefrag przy starcie Windows - wyłączyć.

Prawdopodobnie posiadając zainstalowany Windows XP (od lat) mało kto ma włączony tryb AHCI (SATA AHCI). Więc jeśli płyta główna obsługuje ten tryb, warto go włączyć (oczywiście warto go włączyć nawet jak się pracuje na współczesnych dyskach HDD). Przełączenie w tryb AHCI wymaga odrobiny majsterkowania przy zainstalowanym już systemie. I wymaga kilku (w moim przypadku) restartów i zmiany w BIOSie. Odsyłąm do łądnie opisanego poradnika jak to zrobić: http://www.tweaks.pl/wlaczenie-tryb-ahci-ncq-dysk-sata/

Aby przyspieszyć system i ograniczyć zużycie dysku użytkownicy przeglądarki Firefox powinni włączyć: Use memory cache instead of disk cache - czyli zabronić przeglądarce zapisywania na dysk buforowanych tymczasowych plików. Przy 2GB w systemie Windows XP nie sprawia to żadnych problemów.

Niektórzy piszą także, aby wyłączyć indeksowanie na SDD (Disable indexing). Akurat jestem przeciwnego zdania. Ta funkcja jest bardzo użyteczna. A przecież zanim dysk SSD „padnie” to prawdopodobnie już go wymienicie na nowszy, większy i szybszy.

Inne rzeczy, które warto wziąć pod uwagę, wedle tego co można znaleźć w poradach w internecie to:

Enable Write Caching
Disable Superfetch
Disable Prefetch
Disable the Page File
Disable System Restore
Disable Hibernate

Windows XP na SSD - efekt, plusy, minusy

Dramatyczna (pozytywnie) zmiana działania - system niczym strzała, szybko się uruchamia, ale co jest najbardziej odczuwalne - bardzo szybko działa.

Zrobiło się dużo ciszej niż w przypadku, gdy system był zainstalowany na HDD (w moim przypadku był to hałasujący WD Caviar Black)

SSD to także mniejszy pobór energii (dla mnie to ważniejsze od szybkości - bo komputer bywa włączony 24 godziny na dobę)

Wadą jest, ze (jak piszą inni) co jakiś czas trzeba z pomocą live CD jakiegoś Linuxa zrobić TRIM na dysku SSD. Nie wiem, jeszcze nie robiłem, jak zrobię to się podzielę czy to coś dało).

Przede wszystkim jednak szybkość. Choć AS SSD Benchmark - może nie powala w cyferkach. Ale skoro czuć zdecydowaną różnicę prędkości działania to mnie to jakoś nie martwi. Ważne, że leciwa już instalacja Windows XP dostała „kopa” i to bez konieczności reinstalacji systemu i wszystkich aplikacji.

Wynik testu AS SSD Benchmark - zaraz po przeniesieniu systemu Windows XP na dysk SSD OCZ Agility4 128GB

as-ssd-benchmark-ocz-agility4-128gb-test.jpg

Wynik testu AS SSD Benchmark - zaraz po zainstalowaniu systemu Windows XP na dysk SSD OCZ Agility3 60GB

(gdzieś mi wcięło obrazek, znajdę to uzupełnię…)

Komentarze: 5 »
  1. Oczywiście ściema.
    Jak od nowa zainstaluję WinXP na HDD to też bootowanie bardzo szybkie.
    ALE PO DOŁOZENIU PROGRAMÓW i paru miesiącach, szybkość “znośna” jak to określił na forach gostek który zainstalował system na SSD.
    Gra nie warta świeczki aby system bootował sie zamiast powiedzmy 45 sekund, szybciej tj 25 sekund, a kilkaset złotych w plecy.
    To jest ciekawostka, dlaczego (przecież SSD jest 4-5 x szybsze od HDD) system z przyległościami, nie bootuje się 4-5 x szybciej! Temat pracy doktorskiej (?), a tak na poważnie, cały ten zawód po instalacji systemu na SSD (nie na goło tylko 6 miesięcy po instalacji systemu oraz przyległości) to pewnie wynik badziewiatości systemu operacyjnego Windows (od zawsze i na zawsze). Niestety, jesteśmy skazani na Gatesa.

    Komentarz od mgr inż Tadeusz Koliński — 17/11/2012 @ 16:35

  2. Start systemu to nie tylko wczytywanie danych. Po drodze jest ekran biosu. Który zawsze trwa tyle samo. Czy z SSD czy z HDD. Wykrywanie sprzętu też trwa niezależnie od tego jaki dysk jest zainstalowany. Różnica w starcie systemu jest znaczna, zwlaszcza, gdy oprócz samego systemu startują dodatkowe aplikacje (np. Skype, CCC, Panel drukarki, antywirus. No i potem start niemal kazdej aplikacji jest wyraznie szybszy. Nieda sie ukryc, ze w uzytkowaniu SSD jest duzo szybszy. Warto też pamiętać, że XP powstał dużo przed SSD. I nie obsługuje możliwości nowej technologii w pełni. A i tak czuć różnicę. Czuć empirycznie, a nie na podstawie benchmarków.

    Komentarz od MrMisio — 18/11/2012 @ 17:41

  3. “Zacznijmy od tego, że instalacja Windows XP na dysku SSD jest bezproblemowa. Przebiega identycznie jak instalacja na HDD. Kupujemy dysk, montujemy, podłączamy i uruchamiamy instalację.”

    Jak to możliwe, a co z wyrównaniem partycji ??

    Komentarz od MaTyS — 12/02/2013 @ 12:44

  4. Partycje można wyrównać innym programem. Co nie zmienia faktu, ze instalacja jest bezproblemowa. Co innego to to, ze Windows XP nie został stworzony dla dysków SSD. Pomijając tworzenie poprawne partycji dużo innych rzeczy XP nie obsługuje. Ale zainstalować i używać się da bez najmniejszego problemu…

    Komentarz od MrMisio — 12/02/2013 @ 22:44

  5. Wielkie podziękowania dla autora artykułu za namiary na dobry program i ogólne wprowadzenie do tematu.

    Sklonowałem (WINDOWS XP) dysk Samsung 7200rpm 320GB na na SSD 240 Crucial M500.

    AOMEI Partition Assistant - zadziałał za pierwszym razem - łatwo i przyjemnie
    Przyspieszenie przez Sata2 przyjemnie odczuwalne. Klikasz - masz - Zostaję przy XP :P

    uwaga!

    EZ Gig IV - polecany przez Crucial na YT niestety nie zadziałał - nie wykrył urządzenia SSD (ani przez SATA USB, ani przez SATA wewnątrz blaszaka )

    Komentarz od Johnny — 17/04/2014 @ 20:35

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz