Hydrophobia Prophecy PC (2011)

08/04/2012 By: MrMisio Kategoria: Akcja, Gry, Ocena 05/10, Ocena 07/10, PC, PS3, Recenzje, Single player

hydrophobia-prophecy_pc.jpgTak właściwie to nie bardzo wiadomo, czy grę Hydrophobia Prophecy chwalić czy krytykować. Jest pół na pół. Do wad można zaliczyć to, że gra jest niezwykle krótka - 3-4 godziny grania. Ale biorąc pod uwagę fabułę, schematyczność - może to być też potraktowane jako zaleta. Hydrophobia Prophecy ma niewykorzystany potencjał. Po części zmarnowany.

Początek gry jest hmmm… kiepski. Pierwsze 15 minut nie zachęca szczególnie do dalszej rozgrywki. Niemniej jednak po chwili, czyli gdy pogramy dłużej niż kwadrans pojawia się specyficzny klimat. W tej grze typu survival-action jest pełno wody. Jesteśmy (chyba) w korporacyjnej stacji podmorskiej. Kate jest inżynierem (inżynierowie mają wzięcie od dawien dawna w grach komputerowych). A do stacji dostają się terroryści.

Jest trochę wybuchów, trochę ognia, a najwięcej jest wody. W wodzie chodzimy, w wodzie pływamy. Konsekwentnie przez cała grę. Wizualnie, choć sama gra nie jest majstersztykiem, to duże ilości wody są wyśmienite. Czy to w małych czy dużych pomieszczeniach - jest mało lub dużo wody. Czasem można a właściwie trzeba zmienić poziom wody aby pójść dalej. Ogień, wybuchy, woda, gaz, prąd - jednym słowem jest niebezpiecznie.

(więcej…)

 
 YouTube: Play Now

ALAN WAKE (PC, 2012)

07/04/2012 By: MrMisio Kategoria: Gry, Horror, Ocena 10/10, PC, Przemyślenia, Recenzje, Single player, XBOX 360

alan-wake-pc.jpgW oceanie mroku.

Znana z konsoli XBOX 360 gra Alan Wake została wydana na komputery PC. I bardzo dobrze, choć dziwię się, że z takim opóźnieniem.

Jeśli lubisz choć trochę grać a jesteś fanem (fanką) klasycznych horrorów w klimatach Kinga, lubisz film Lśnienie, Miastczko Twin Peaks, filmy takie jak Ptaki Hitchcoka to jest to bez wątpienia gra dla Ciebie.

Ale na samym początku ponarzekam, żeby mieć to już z głowy. W grze dominuje liniowości, której nie uważam za zbyt wielką wadę przy tego typu właściwie stricte fabularnej, filmowej produkcji. W Alanie Wake’u nie sposób się zgubić. Bo nawet jeśli jest możliwość wyboru błędnego kierunku, to zaraz pojawi się ściana nie do przejścia. Do tego kompas wskaże nam słuszny kierunek. Oczywiście można w pewnym zakresie zboczyć z głównej trasy, ale to znaczy tylko, że coś znajdziemy. Coś przydatnego do obrony i walki.

I teraz o walce - tutaj jest trochę monotonnie. To znaczy jak mamy wrogów to właściwie są oni podobni do siebie. Pojawiają się z mroku, często grupami. Mają siekiery lub piły mechaniczne. I są nieśmiertelni do czasu aż im dobrze przyświecimy. Śmiertelność zyskują z wielkim błyskiem i “pufff” już można ich zabić bronią standardową (strzelba, dwururka, pistolet). Czasem można proces przyspieszyć, używając broni “świetlnej” jak pistolet-rakietnica, strzelający flarami czy błyskowe granaty. Czasem znajdziemy duży reflektor, który swoją mocą może wyeliminować wrogów. Ale jednak jest to monotonne. Schematyczne. Idziemy czy biegniemy. Pojawia się wróg. Trzeba przyświecić. Ostrzelać. Idziemy dalej. Nie trzeba nic główkować, jak obejść wrogów lub jaką chytrą strategię zastosować. Wszystko na jedno kopyto. I gdyby nie fabuła i klimat, to byłaby to kolejna zręcznościowa strzelanka.

(więcej…)

 
 YouTube: Play Now