Dekoder DVB-T Wiwa HD90 v2

16/03/2013 By: MrMisio Kategoria: Peryferia, Rzutem oka, Sprzęt / Hardware

wiwa-hd-90-pilot-new.jpg

Dekoder naziemnej telewizji cyfrowej (DVB-T) – Wiwa HD90 v2 – to jedna z wyżej ocenianych konstrukcji dostępnych na rynku. Już pierwszy rzut oka na tył obudowy tego małego czarnego pudełka w kolorze fortepianowej czerni daje informację, że wyjść a więc sposobów podłączenia do TV jest wiele. Gniazdo Euro pozwoli podpiąć dekoder do starszych telewizorów, w tym także kineskopowych, w sposób analogowy. Z kolei HDMI pozwoli podpiąć dekoder do telewizorów LCD/LED wyposażonych w to cyfrowe złącze. A nawet do monitora komputerowego wyposażonego w gniazdo HDMI. Dodatkowo znajdziemy tam gniazdo wyjścia dźwięku cyfrowego (chinch). Gniazdo wejścia antenowego i wyjścia antenowego (do przekazania sygnału z anteny dalej, np. do innego urządzenia/dekodera). Kabel zasilający z płaską wtyczką umocowany jest do obudowy na stałe.

Z przodu znajdziemy przycisk włączania/wyłączania i dwa przyciski zmiany kanałów góra/dół. Oraz gniazdo USB, dzięki któremu dekoder DVB-T Wiwa HD90 można zmienić w odtwarzacz filmów albo nawet w cyfrową nagrywarkę. Oglądać można z pamięci USB jak i dysku USB. Do nagrywania zdecydowanie lepiej nadaje się dysk USB, z racji na to, że filmy/programy wysokiej rozdzielczości nadawane w telewizji cyfrowej zajmują jednak sporo miejsca, mimo dość dobrej kompresji. Ponadto nie wszystkie przenośne pamięci USB działają bezproblemowo przy nagrywaniu. Tak przynajmniej można poczytać na forach.

Przez dwa miesiące użytkowania dekodera w funkcji odtwarzacza nie zauważyłem większych problemów z odtwarzaniem materiałów video z różnych źródeł, nawet z napisami nie było problemów. Czasem, przy niektórych plikach mp4 720p, pobranych z YouTube, obraz potrafi się zamrozić w pewnym miejscu. Słychać dźwięk ale nie da się oglądać, bo mamy stopklatkę. Jednak szczęśliwie urządzenie się nie zawiesza, można wyłączyć dany film/teledysk.

Oprogramowanie dekodera pozwalające na wybór kanałów jak i użytkowanie wszystkich innych opcji (przeglądanie filmów, zdjęć, muzyki, nagrywanie, itp.) jest proste ale funkcjonalne. Możnaby je zapewne jeszcze jakoś ulepszyć ale to co jest – działa.

Pilot jest funkcjonalny, mimo że nie należy do pięknych ani wykonanych w najwyższych technologiach. Czarny plastik obudowy dobrze leży w ręce, nie jest śliski. Białe przyciski (niestety nie podświetlane) są dość dobrze widoczne nawet po ciemku. Jedyny mankament to opóźnienie w działaniu przycisków pilota. Trzeba do końca przyciskać i nie można tego robić zbyt szybko. Ale reszta działa.

Nie napisze o odbiorze TV cyfrowej zbyt dużo bo „jestem poza zasięgiem” i czasem łapię, czasem nie łapie. Być może po wyłączeniu telewizji analogowej w regionie i zwiększeniu mocy nadajników cyfrowych sytuacja się zmieni. W chwili obecnej – jeśli już się coś złapie, to wygląda OK. Jedyne irytujące to to, że przełączanie kanałów cyfrowych trwa wyraźnie dłużej niż analogowych. Nie jest to wina dekodera. Tak już niestety jest i będzie.

Dekoder DVB-T Wiwa HD90 to doskonały wybór w umiarkowanej cenie. Za ok. 110-120 złotych (2013) dostajemy niewielkie pudełeczko pozwalające na odbiór kanałów cyfrowej telewizji naziemnej, odtwarzacz plików multimedialnych, oraz nagrywarkę (oczywiście trzeba mieć dysk USB).

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz