RAGE - problemy ze sterownikami

rage-edycja-anarchisty-pc.jpg

Aktualizacja: 9/10/2011 - W związku z problemami z grą RAGE na PC pojawiła się łatka do RAGE - Settings Patch. Więcej informacji tutaj

8/10/2011 - Premiera RAGE i… wielkie problemy z grą i sterownikami. Gracze są wstrząśnięci i zbulwersowani, zwłaszcza, że twórca, John Cormack, opowiada “bzdury” jakby granie na PC umierało i jedyny właściwy kierunek to konsole. Część graczy uważa to za przysłowiowy strzał w stopę. Inni po prostu są oburzeni. W każdym bądź razie - premiera RAGE - i fora Stam i nie tyllko pełne sa opisów problemów i próby ich rozwiązania.

Sterowniki i RAGE. Wielka klapa - na szybko AMD wydało nową wersję sterowników Catalyst 11.10 Preview 2 dla Windows XP/Vista/7 dla kart Radeon. W większości przypadków starsze wersje nie pozwalały cieszyć się grą w RAGE. Nowe - też nie wszystkim rozwiązują problem. A problemem jest to, że RAGE działa w oparciu o silnik OpenGL (a większość gier używa jednak DirectX). Zarówno AMD do kart Radeon jak i nVidia - zaspały lub nie przykładały uwagi do znaczenia OpenGL w swoich sterownikach. A teraz na szybko łatają co się da. nVidia także na szybko wypuściła łatki do sterowników. Niektórym to pomogło - innym nie. Przynajmniej nie przy RAGE. Bo sa głosy, że nowe sterowniki od nVidii pozwalają za to cieszyć się demem… Battlefield 3. Zawsze to coś…

Konfiguracja RAGE. Kolejna klapa to “Cormack wie lepiej” jak ustawić parametry graficzne. Menu gry jest tak ubogie, jak dziewczynka z zapałkami. Można ustawić rozdzielczość, tryb windowed/full screen i jasność gamma. I to właściwie wszystko. Jakośc “jakaś” jest. Fora więc zapełniły się poradami jak konfigurować RAG (steam) oraz tutaj  ”z palca” pliki konfiguracyjne (głównie Rageconfig.cfg) aby uzyskac lepszą jakość wizualną gry. Oczywiście to dla tych, którym gra już ruszy po batalii ze sterownikami.

Pomoc od Bethesda szokuje - na blogu polecają jedynie pobrać nowe sterowniki… odwiedzać ich forum… i czekać…

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz