Dead Space 2 PC (2011)

22/01/2012 By: MrMisio Kategoria: EA Polska, Gry, Horror, Ocena 09/10, Opinie, Recenzje, Single player, Survival

dead-space-2-pc-game.jpgNiemal równo rok po premierze Dead Space 2 - veni, vidi, vici. Przebrnąłem przez drugą część pełnej grozy kosmicznej strzelanki rozglądając się na lewo i prawo. Screencast z wędrówki przez korytarze kosmicznej bazy na orbicie Saturna znajdziecie niżej.

Isaac Clarke (ur. 2465) powrócił by znów uratować świat. No dobrze, nie tyle powrócił co po trzech latach obudził się ze śpiączki. Niezdrowa wizyta na USG Ishimura, oj niezdrowa. Od razu po przebudzeniu musiał stawić czoło zagrożeniu, które wydawało mu się, że raz na zawsze wyeliminował. Niestety USG Ishimura niczym puszka pandory rozsiewa po wielkim mieście The Spawl i stacji kosmicznej Titan (Marker Site 12). Wraz z nekromorfami wraca też oficer medyczny Nicole (była kobieta Isaaca, która zginęła na USG Ishimura) oraz pojawia się nowa (milość?) - Ellie, pilot różnych ciężkich maszyn technicznych. Do towarzystwa dostajemy też Strossa, dotkniętego szaleństwem i leczonego psychiatrycznie człowieka (możecie zerknąć na animowany Dead Space: Afterfall aby dowiedzieć się więcej)

Co tu dużo pisać - Dead Space 2 to niezwykle udany survival horror, którego akcja osadzona jest i w przyszłości i kosmosie. Klimat częściowo można porównać do Obcego. A sama gra czerpie dość wiele z nie tylko z odniesień i pomysłów, które widzieliśmy w kinie, ale także literatury SF. Zwłaszcza część pierwsza z niektórymi pomysłami mogącymi wskazywać na korzystanie z twórczości Aasimova, Clarke’a czy Lema.

Mimo, że jest to gra akcji - można się bać. Zwiedzane po drodze przez miasto lokacje są czasem strasznie przerażające. Opuszczone korytarze, w których zaczyna czaić się zło w postaci zmutowanych nekromorfów wprawiają w dreszcz. I choć często można je po prostu wszystkie wybić to są sytuacje, gdy lepiej salwować się ucieczką. Wąskie korytarze, często zapadająca ciemność, krzyki i dziwne odgłosy przed lub za sobą - ciągłe napięcie i wrażenie, że śmierć czeka za rogiem - przyspieszają tętno i wyostrzają zmysły. Intryga zaś układa się w składną całość.

Ale w Dead Space 2 nie tylko mamy wąskie korytarze. Pomijając większe pomieszczenia od czasu do czasu wydostaniemy się na zewnątrz w otwartą, choć bliską bazy, przestrzeń kosmiczną. W stanie nieważkości będziemy musieli wykonać jakieś zadania techniczne aby pchnąć akcję do przodu. Naprawić, poprawić, uważać na wskaźnik ilości tlenu oraz na to, czy z którejś - dowolnej - strony nie zaatakuje nas wróg.

Nie będę pisał o technicznych aspektach grafiki, muzyki i udźwiękowienia, sterowaniu (wygodnym, nawet z użyciem kontrolera/pada). Tutaj wszystko jest na wysokim poziomie, a od recenzowania rozwiązań technicznych są specjalistyczne magazyny i portale. Dla mnie nie ma to takiego znaczenia, jaką ma przyjemność płynąca z rozgrywki. A ta - dzięki opowiadanej historii i budowanemu klimatowi - jest doskonała. Wejście w uniwersum stworzone przez producentów jest jak absolutne wniknięcie do świata przyszłości. Świata eksploracji kosmosu i związanych z tym zagrożeń innych niż kontakt z obcą cywilizacją. Coś co we współczesnym kinie SF prawie nie istnieje przenosi się do świata multimedialnej rozrywki. Wpływając na widza/uczestnika/gracza dużo silniej. W grze, takiej jak Dead Space 2, bohater to widz/gracz - a więc od niego zależy czy zginie. Od niego zależy co zrobi, żeby przetrwać. I choć fabuła jak i sam gameplay przebiegają liniowo, jak w kinie, to w tym przypadku jest to raczej zaleta niż wada.

Warto wspomnieć o klasyfikacji gry - dla osób od 18 lat. Jest krwawa. I nie chodzi tylko o to, że krew leje się strumieniami. W grze pojawia się wiele scen, które mimo umowności wizualnej przerażają bardziej niż ich filmowe odpowiedniki. Walka jest brutalna. A ponieważ jedną z głównych zasad pokonania mutantów jest ich rozczłonkowanie, rozerwanie i najlepiej jeszcze zadeptanie - to animacji brutalnych śmierci jest bez liku. A do tego wszystkiego jeszcze nasz bohater, gdy czasem ginie, to ginie przeważnie w niezwykle tragiczny sposób. Gdzie przecięcie na pół jest można powiedzieć najprzyjemniejszą rzeczą jaka może mu się przydarzyć podczas śmierci. Wręcz bezbolesna i łagodna.

Dead Space 2 - to pozycja obowiązkowa dla wszystkich, którzy uwielbiają horrory w kosmicznych klimatach.

A ciąg dalszy bez wątpienia nastąpi. Kosmos jest wielki a nie możemy ufać, że tym razem zagrożenie udało się zlikwidować. Red Marker co prawda zniszczony wraz ze stacją nr 12. Ale skoro był jeden - co stoi na przeszkodzie aby był kolejny… Ja wiem, że jest ich więcej.

Isaac wróci!

 
 YouTube: Play Now
Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz