OnLive - granie w chmurze
Co to jest OnLive? To próba przeniesienia uruchamiania gier w chmurę. I to całkowicie. Warto wspomnieć, że próba udana.
Jak to działa? Założenia są takie - mocne komputery służą do uruchamiania gier a tylko i wyłącznie obraz i dźwięk jest przesyłany do odbiorcy. Oczywiście gracz może reagować, czyli sterować w grze. Więc granie samo w sobie niczym się nie różni od tego co znamy.
Co zatem jest tak fajnego i istotnego zarazem?
Otóż to, że nie potrzebny jest szybki i nowoczesny komputer aby grać nawet w najnowsze gry. Moc obliczeniowa komputerów w chmurze jest dużo większa od domowych PC. Więc jeśli masz stary sprzęt a chcesz zagrać w coś nowszego - dzięki OnLive będziesz mógł! Aby grać na komputerze PC wystarczy zarejestrować się w serwisie www.onlive.com i pobrać oraz zainstalować aplikację.
Po uruchomieniu i zalogowaniu waszym oczom pokaże się Dashboard OnLive - pulpit z którego można przejrzeć dema gier, skonfigurować swój profil, przejść do zakupów itp.:

Ale założenia OnLive są szersze. Dzięki taniej przystawce (ok. $100) można uruchamiać gry np. na telewizorze w salonie. Pozwoli to przenieść centrum rozrywki do salonu. I w pewnym sensie też uniezależnić od platformy - czy to będzie komputer PC, MAC, system Windows, czy Linux, czy też TV z przystawką, przenośna konsola. Będzie można grać na wszystkim, co pozwoli używać OnLive.
Wszystko wygląda pięknie, ale jakie są wady? Jedna, w naszym kraju najpoważniejsza, to szybkość łącza internetowego - strumień video i audio dobrej jakości wymaga dużej przepustowości. Po pierwsze więc łącze musi być szybkie, po drugie musi mieć mały ping do serwerów OnLive. W chwili obecnej serwery znajdują się w USA, niebawem podobno powstaną w Wielkiej Brytanii. Ale to ciągle może być “za daleko”. I co wtedy? Wtedy lag nie pozwoli graczom grać - bo reakcje np. ruchu myszą czy kontrolerem zbyt wolno będą się przenosić do serwerów OnLive i np. nie zdążymy uskoczyć przed potworem co skończy się śmiercią bohatera.
Na poniższym filmik, ci którzy nie chcą instalować OnLive mogą zobaczyć moement uruchomienia aplikacji, przejścia do Dashboardu, wybór dema gry (FEAR 2) intro, filmik i odrobinę gameplaya. Zwróćcie uwagę na jakość grafiki i dźwięku.
Być może (a raczej na pewno) w przyszłości problemy technologiczne z szybkością łączy internetowych odsuną ten problem w niepamięć, jednak teraz OnLive, przynajmniej w Polsce, to rozrywka dla graczy casualowych. Platformówki, gry logiczne czy RPG nie wymagające refleksu i szybkiego reagowania będą działać bez zarzutu. Przy grach FPS już jednak widać opóźnienia. Więc dla pół-profi, nie wspominając o profi graczach OnLive długo jeszcze nie będzie zastępstwem komputera dedykowanego do gier.Wrażenia z małych testów - dobre. OnLive ma potencjał. Nawet próby grania w FPS (na poziomie easy) wypadły pomyślnie. Choć momentami lag dawał się poczuć. Ale tu nie ma co pisać - spróbujcie sami: www.onlive.com

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz

Perfekcyjny pomysł. Oby nie stanął w miejscu i się cały czas rozwijał. Tak swoją drogą to ciekawe czy zadziałało by to na smartfonie. Bardzo proszę o podanie szybkości internetu (w przepustowości, zakładając maksymalny zasięg) potrzebnej do uzyskania pingu 0.
Komentarz od Valiors — 13/06/2012 @ 18:16