Tomb Raider: Underworld @ PRGK
Opinia znaleziona na pl.rec.gry.komputerowe - cytuję w całości, bez zmian czy korekt:
Wlasnie przeszedlem caly TR:U wiec podziele sie z Wami wrazeniami.
Gra zainteresowalem sie przez przypadek, gdyz spodobal mi sie screen i mialem ochote na troche odmiany. Przypomnialy mi sie dawne czasy TR2 i TR3 i z sentymentu sciagnalem poprzez STEAM demko. Po przejsciu dema postanowilem - kupuje!
Gra ma rewelacyjna grafike, wrecz nieskazitelne krajobrazy. Technologia odwzorowania powierzchni wzorowa, gra swiatel, mgly, mroz “wiszacy w powietrzu”, bardzo dobrze dobrane tekstury, dosyc mocno dopracowane obiekty otoczenia (chociaz w niektorych miejscach sa przeswity miedzy obiektami) buduja klimat. Po prostu “czujemy” otoczenie. Do tego animacja glownej bohaterki i ilosc mozliwych ruchow: wspinaczka, bieg, chodzenie po linie, itp. - bajka, w dodatku wszystko wykonane w technologii motion capture. Calosc wyglada naturalnie (pomijajac scisle zrecznosciowe aspekty typu wysokosc i odleglosc skokow).
Glowne “walory” naszej Lary zostaly przywrocone do pierwotnych slusznych rozmiarow :) Panienka ladnie ocieka woda gdy z niej wyjdziemy, strasznie sie brudzi, gdy ocieramy o skaly. Jest wiele takich smaczkow, ktore podkrecaja miodnosc wizualna gry i pozwalaja sie bardziej wczuc w przygode.
Nie spodobal mi sie kiepski (a nawet zerowy) ragdoll przeciwnikow - zabijane rekiny lub tygrysy zawsze padaja tak samo. Wyglada to baaardzo sztucznie i schematycznie niczym 7 lat temu. Element ten zupelnie nie pasuje do reszty dopracowanego srodowiska.
Dzwiek oraz odglosy otoczenia bardzo klimatyczne i pasujace do przechodzonych wlasnie plansz i adekwatne do sytuacji. Na systemie 5.1 nawet na zintegrowanej karcie brzmi to wszystko bardzo przyjemnie i pozwala sie wczuc do tego stopnia, ze nasluchiwalem odglosow przeciwnika czajacego sie za rogiem.
Fabularnie gra na poczatku bardzo wciaga, napiecie oraz otoczka tajemnicy jest budowana a fabula ciekawie prowadzona naszymi dzialaniami i kolejnymi przerywnikami animacji. Jednak od ok.3/4 zaczalem odnosic wrazenie, ze pomysl sie autorom skonczyl i sztucznie trzeba bylo gre “przedluzyc”. Koncowe plansze, choc momentami nowatorskie i pomyslowe (hall z mlotami, koncowa plansza) to momentami sa irytujace. Podczas calej gry trudniejszych zagadek logicznych nie spotkalem, nie sa one wyzwaniem, ale tez nie sa upierdliwe, dzieki czemu nie psuja radosci z grania. Nie znalazlem przez cala gre ani jednego artefaktu, mimo usilnych staran. Chyba tylko na jednej planszy udalo mi sie znalezc wszystkie diamenty. Troche niezbyt motywujacy fakt, no ale…
Do dyspozycji Lary mamy kilka rodzajow broni (strzelba, uzi, m16, strzalki usypiajace, harpun, w pozniejszej fazie gry …niespodzianka), ktora w praktyce nie jest prawie potrzebna, bo caly czas mamy 2 pistolety z niekonczaca sie amunicja. Jej PDA (CroftVX czy jakos tak) zawiera sonar, podpowiadacz i kilka dupereli zupelnie nieprzydatnych w grze (moze z 5 razy otworzylem). Apteczki sa tylko ozdobnikiem, przy odrobinie wprawy moglyby nie istniec. Ciekawym pomyslem jest mozliwosc wyboru ubranka naszej kobity pomiedzy planszami.
Przeciwnicy nie sa zbyt inteligentni i wymagajacy, ich rodzajow jest raptem kilka (chrabaszcze, nietoperze, pajaki, tygrysy, pantery, kmioty z dzungli, kmioty na statku, szkielet zwierzecy, szkielet ludzki, duzy zmutowany potwor). Bardzo fajnie sie ich powala walczac wrecz, poroniony jest natomiast pomysl z przetracaniem resztek szkieletow. Gdy tego nie zrobimy przeciwnik sie zregeneruje i ozyje. Mialem sytuacje, gdy szkielet upadl blisko urwiska i po przetraceniu jego szczatkow Lara spadala w przepasc, co prowadzilo do powrotu do czekpointu. Przy tej okazji - czekpointy (ich umiejscownienie) jest w miare geste, ale potrafi doprowadzic do szalu czasami.
Zakonczenie - no coz, spodziewalem sie czegos wiecej, zarowno fabularnie jak i technologicznie. Bez rewelacji. Brakowalo mi bardzo statystyk: zuzyte pociski, celnosc, zebrane diamenty, itp. Mimo, ze przeszedlem gre, nadal nie mam niektorych “extrasow” odblokowanych. Po przejsciu gry uruchamia sie nowy tryb “Explorer” czy jakos tak (chodzi o bezstresowe zbieranie diamentow i artefaktow na przebytych juz planszach), ale juz nie chce mi sie go przechodzic.
Mimo tych niedociagniec gre bardzo polecam, rozrywka warta swojej ceny. U mnie dostaje 9/10 :)
źródło: pl.rec.gry.komputerowe
autor: venioo, 20 Sie 2009

Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz
