World of Goo PC PL

21/02/2009 By: MrMisio Kategoria: Logiczna, PC, Platformówki, W to chcę zagrać...

World of Goo PC PLGry projektantów niezależnych dzięki oryginalnym pomysłom coraz częściej zasługują na aplauz. Pobudzający wyobraźnię „World of Goo” stworzony przez zaledwie dwie osoby potrafi sprawić, że dorośli bawią się jak dzieci

Kyle Gabler i Ron Carmel poznali się, pracując w Electronic Arts. Odkryli, że mają wspólne marzenie – uciec z dużej firmy i tworzyć gry po partyzancku jak niegdyś pionierzy w garażach. Przez półtora roku projektowali „World of Goo”, przejadając oszczędności i przesiadując z laptopami w tych kafejkach San Francisco, które zapewniały im radiowy dostęp do internetu.

O dziwo rzeczywistość nie zweryfikowała brutalnie owej romantycznej bajki, każąc przymierającym głodem twórcom wracać na łono korporacji. Pierwsza gra firmy 2D Boy ujrzała świat w porę i już zarobiła wystarczająco wiele, by autorzy, odnowiwszy zapasy, mogli zasiąść do pracy nad kolejną skromną produkcją z dobrym pomysłem.Sprzedawana za pośrednictwem internetu, kosztująca z grubsza dwadzieścia dolarów układanka pozwala budować konstrukcje z żywych, lepkich kulek, które przyczepiają się do siebie nóżkami. Cel: rusztowanie, po którym reszta kulek przebiegnie do wsysającej je rury. To ma być gorzka metafora procesu wciągania młodych, ciekawych świata ludzi w bezduszne tryby korporacyjnego stylu pracy. Ideologiczna nutka nie jest jednak na tyle nachalna, by w „World of Goo” nie mogli zagrać republikanie – i tak uwaga szybko skupia się na wniosku, że elastyczne konstrukcje podlegają prawom fizyki.

Budowanie bez solidnych podstaw kończy się rozchwianiem, przechyleniem i w końcu upadkiem rusztowania. A otoczenie wymusza tworzenie przedziwnych kształtów. Kulki podskakują, popiskują, w tle przesuwają się płaskie dekoracje jak z rysunków dziecka o zaburzonym bilansie emocjonalnym. Gra ma wyjątkowy styl. Szkoda, że w pakiecie dostajemy nienegocjowalną, marną rozdzielczość ekranu. Po odkryciu podstawowych praw rządzących „World of Goo” cynik w głowie podszeptuje, że teraz nastąpi zajeżdżanie tego samego pomysłu w dziesiątkach coraz trudniejszych wariantów. Tymczasem kolejne poziomy nie przestają ciekawić, a do akcji wkraczają nowe rodzaje kulek. Zielone można demontować; rusztowanie „spaceruje”, gdy umieszczamy z przodu elementy zdjęte z tyłu. W tle pojawia się ruch: przyklejamy grupę kulek do obracających się kół albo budujemy nitkę podczas wichury, utrzymując ją w powietrzu balonikami. Pojawia się wielka panna kulczanka, której trzeba zbudować drogę do celu. Wysadzamy bombami przeszkody po zbudowaniu z łatwopalnych kulek lontu sięgającego ognia. Im mniej kulek zużywamy na konstrukcję, tym więcej wpada do rury i pojawia się w swobodnym trybie budowania jak najwyższej wieży. Gra sięga wtedy do internetu i porównuje wysokość naszej budowli z dokonaniami innych graczy. Ładna rzecz o klasę lepsza od układanek, które zwykle można spotkać w sieci.

Źródło: http://www.students.pl/kultura/details/13329/World-of-Goo

Autor: Rafał Belke

Zobacz nowa wersje
Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz