Project Origin - premiera
Gry.wp.pl: Strzeżcie się, bowiem Alma powraca. A wraz z nią druga, nieformalna część F.E.A.R., czyli Project Origin. Nieformalna, bo Monolith po rozstaniu z Vivendi Games stracił prawa do nazwania w ten sposób swego projektu. Nie wpłynie to, rzecz jasna, na jakość nowej produkcji, która ma być jeszcze bardziej straszna, efektywna i efektowna od swojej poprzedniczki. Słowem, producenci z obiecują najlepszy shooter nowej generacji połączony z klimatem najlepszych japońskich horrorów.
Nadal będziemy mieli do czynienia z niezwykle krwawym i klimatycznym first person shooterem. Szykuje się dużo zmian w fabule. Po pierwsze - nasz bohater nie ma już być anonimowym żołnierzem. Wcielimy się bowiem w członka Delta Force, Michaela Becketa, który uczestniczył w akcji opowiedzianej w pierwszej części gry. Gra zresztą ma rozpocząć się na 30 minut przed zakończeniem F.E.A.R., kiedy to Alma postanowi zrównać z ziemią miasto Auburn a pan Becket trafi do szpitala. Cała fabuła ma opierać się na tych dwóch postaciach - zarówno bohater jak i antybohater będą przedstawieni tak, jak na porządny horror przystało.

Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL
Dodaj komentarz
