<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Dawn of War 2 PC</title>
	<link>http://termopile.com/2009/02/22/dawn-of-war-2-pc/</link>
	<description>Termopile.com :: Amatorski portal głównie o grach komputerowych</description>
	<pubDate>Fri, 17 Apr 2026 08:55:38 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
		<item>
		<title>Przez: SHADOW_NAGASH</title>
		<link>http://termopile.com/2009/02/22/dawn-of-war-2-pc/#comment-487</link>
		<dc:creator>SHADOW_NAGASH</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Sep 2011 17:43:36 +0000</pubDate>
		<guid>http://termopile.com/2009/02/22/dawn-of-war-2-pc/#comment-487</guid>
		<description>krótko pisząc... potwierdzam to co jest wyżej napisane mam grę od niedawna dziś ukończyłem kampanie i wrażenie mam takie, że chyba zacznę ją od nowa:)
brak budowy bazy i styl prowadzenia rozgrywek oraz walk są na prawdę cudowne polecam tą grę wszystkim:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>krótko pisząc&#8230; potwierdzam to co jest wyżej napisane mam grę od niedawna dziś ukończyłem kampanie i wrażenie mam takie, że chyba zacznę ją od nowa:)<br />
brak budowy bazy i styl prowadzenia rozgrywek oraz walk są na prawdę cudowne polecam tą grę wszystkim:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: SK</title>
		<link>http://termopile.com/2009/02/22/dawn-of-war-2-pc/#comment-365</link>
		<dc:creator>SK</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2009 23:05:26 +0000</pubDate>
		<guid>http://termopile.com/2009/02/22/dawn-of-war-2-pc/#comment-365</guid>
		<description>Nadrabiam ostatnio zaległości pecetowe i udało mi się skończyć kolejną gierkę - Dawn of War II.  

Jeśli nie lubisz Steama i przeraża Cię to co opisał Gabriel w wątku "Dawn of War II - zaraz trafie do Tworek" - nie kupuj. Jeśli jesteś wielkim fanem RTSów i lubisz budować jednostki, nie kupuj. Ale jeśli lubisz gry akcji z widokiem jak w RTS + trochę taktyki, kupuj w ciemno.  

Ja na szczęście nie jestem ortodoksem i wszelkie fanaberie typu "tu nie budujemy bazy" bardzo mi odpowiadają.  

Pominę kombinacje ze Steamem, który i tak po instalacji ściąga na dysk jeszcze raz całość z netu. Było to przewałkowane na tej grupie kilka razy.  

Grę otwiera bardzo dobre intro choć to z "jedynki" było chyba ładniejsze ;) Tak czy inaczej, Relic trzyma poziom jeśli chodzi o filmiki.  

W DoW2 mamy do dyspozycji kilka oddziałów, które rozwijamy z biegiem czasu. Postacie awansują na kolejne poziomy, podczas misji zbieramy różne przydatne przedmioty i "dopakowujemy" naszych herosów. Bardzo "na plus" jest to, że z bohaterami naprawdę można się zżyć. Po kilku misjach wiemy doskonale co dany oddział potrafi, do czego się nadaje a do czego nie. Wiemy też co można będzie wyciąnąć z niego w kolejnych potyczkach. Jednostki doskonale się uzupełniają i tworzą świetny team. Broni, przedmiotów i ulepszaczy jest cała masa a żeby tego było mało, można "chłopakom" podrasować statystyki tak jak w produkcjach cRPG. Jednym zdaniem - mamy wpływ na to co dany oddział narobi nam na ekranie. Mnie to kręci :)  

Graficznie jest świetnie. Nie mogłem się jednak cieszyć najpiękniejszą grafiką bo mój zestaw (Athlon X2 4600+, 4GB RAM, GF8600 GT) nie chciał tego ciągnąć w najwyższych detalach. Mimo tego i tak było świetnie. Poza tym wolę żeby gra chodziła 40fps aniżeli klatkowała po 10-15. Momentami na ekranie robi się gorąco i wtedy potrafi nieźle "chrupnąć". Dlatego przybastowałem z antialiasingiem i detalami terenu.  

Muzyka to cud miód i orzeszki. Zanim pograłem, słuchałem gołego soundtracka i nie robił takiego wrażenia jak podczas grania. Teraz uważam, że to kawał świetnej muzy. Podniosły w ważnych momentach i zagrzewający do walki. Odgłosy broni i wszelkie inne efekty, szczególnie u Eldarów, są po prostu piękne.  

Walka jest bardzo widowiskowa i z ekranu aż kipi od efektownych starć. Widok orka rozrywanego na strzępy przez Drednoughta - bezcenne :) Rozpadający się wokół Tyranidzi po trafieniu granatem powodują, że morda sama nam się śmieje :) Na tym polu jest to stary dobry Dawn of War. Dodatkowo każdy bohater ma cały arsenał zdolności specjalnych. Nie raz będziemy korzystać np. ze snajperki Zwiadowców (tzw. one shot, one kill) czy przygważdżającego ostrzału Drużyny Ciężkiego Wsparcia. Taktyk jest całe mnóstwo i można się naprawdę nieźle pobawić. Koniec z nudnym budowaniem bazy i atakowaniem ile wlezie. Tutaj bazy nie ma :P Jak ktoś "ginie" to można go wskrzesić innym bohaterem po czym wycofac sie do najbliższego punku strategicznego aby zregenerować siły. Mi takie rozwiązanie cholernie pasuje. Nie jestem geniuszem, który robi po kilkaset CPM jak niektórzy "gosu" w Starcrafta. Dzięki takiemu systemowi walki, ewentualne porażki nie są frustrujące. Sprawny gracz na normalnym poziomie trudności nie powinien powtórzyć żadnej misji z powodu zgonu swoich podwładnych. Każda misja kończy sie potyczką z bossem. Niektórzy to totalne pionki ale kilku z nich nieźle potrafi dać w kość. Chyba pierwszy raz widziałem w grze RTS żeby jakaś postać miała 200000 HP ;) Jak źle dobierzemy drużynę do danej misji to może być to długa walka.  

Pomiędzy misjami są dość nieźle zrobione przerywniki w postaci rozmów naszych bohaterów oraz innych NPC. Ładnie spaja to fabułę, która jakoś specjalnie się nie wyróżnia ale stanowi solidną całość. Ot standardowe "uratuj świat".  

Gra jest bardzo długa jak na dzisiejsze standardy. 33 misje w singlu to naprawdę nie lada gratka. Do tego dochodzą misje obronne, które można powtarzać po kilka razy. To właśnie te najbardziej mi się podobały. Ustawiamy swoje oddziały w jednym punkcie i bronimy się przed hordami przeciwników używając wieżyczek, min i całego dostępnego arsenału. Całość zajęła mi ponad 20h z czego pominęłem jedną misję poboczną i chyba ze 2-3 opcjonalne. Niektórzy narzekali, że jest bardzo mało map. Fakt jest ich tylko kilka ale wynika to trochę ze sposobu prowadzenia fabuły. Mi to kompletnie nie przeszkadza bo całość jest tak miodna, że nie zwraca się na to uwagi. Muszę przyznać, że gra nie znudziła mnie w ogóle o co ostatnio bardzo ciężko.  

Kolejną rzeczą, która mi się cholernie spodobała to "achievementy", które integrują się z kontem "Xbox Live". Konsolowcy zapewne wiedzą o co chodzi. Kto nie zagrał nigdy w grę z "osiągnięciami" pewnie teraz krzywo patrzy ale to naprawdę świetny dodatek, który bardzo umila granie. Wreszcie jest jakaś motywacja żeby pograc chwilę dłużej albo troszkę bardziej się poświęcić. Jak to niektorzy mowia, takie tam wirtualne przedluzanie penisa ;) Nie wiem dlaczego ludzie strasznie psioczą na Games for Windows LIVE - w DoW II działa to znakomicie. Dostępne w każdej chwili menu gdzie można sprawdzić kartę gracza czy zaprosić znajomych do rozgrywki, wygląda naprawdę fajnie.  

Na koniec wspomnę tylko o wydaniu samej gry, które jest naprawde na poziomie. Z reguly CDProjekt na tym polu nie daje dupy i DoW II to potwierdza. Bardzo ładne pudełko + instrukcja na świetnym papierze. Do tego ponad 140 stonnicowy, ilustrowany poradnik przejścia każdej misji. Wersja polska jest "kinowa". Nie znalazłem jakichś wpadek językowych. Co więcej, nazwy orków (jak również same opisy) sa nawet śmieszne ;) Teksty typu "Czerwone jadom szypciej" są tu dość częste i fajnie oddają "głupkowatość" zielonych stworków. Z początku mogą trochę razić nazwy bossów typu "Tnij-Pruj" czy "Flakorwij" ale to tylko moje subiektywne odczucie.  

Podsumowując, Dawn of War II to świetna gra. W końcu ktoś zerwał z tradycyjnym i nudnym RTS robiąc bardzo dobrą strzelankę z widokiem izometrycznym. Gdybym miał przez te 30 misji za każdym razem budować bazę to chyba bym sobie darował po kilku godzinach. Gra praktycznie przechodzi się sama i jeśli ktoś chce lekkiej i bardzo miodnej rozgrywki to nie będzie zawiedziony. Tak jak pisałem na początku, ortodoksyjni fani strategii czasu rzeczywistego powinni sobie Dawn of War II odpuścić.   

Autor: Sir Mike  

Źródło: pl.rec.gry.komputerowe</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nadrabiam ostatnio zaległości pecetowe i udało mi się skończyć kolejną gierkę - Dawn of War II.  </p>
<p>Jeśli nie lubisz Steama i przeraża Cię to co opisał Gabriel w wątku &#8220;Dawn of War II - zaraz trafie do Tworek&#8221; - nie kupuj. Jeśli jesteś wielkim fanem RTSów i lubisz budować jednostki, nie kupuj. Ale jeśli lubisz gry akcji z widokiem jak w RTS + trochę taktyki, kupuj w ciemno.  </p>
<p>Ja na szczęście nie jestem ortodoksem i wszelkie fanaberie typu &#8220;tu nie budujemy bazy&#8221; bardzo mi odpowiadają.  </p>
<p>Pominę kombinacje ze Steamem, który i tak po instalacji ściąga na dysk jeszcze raz całość z netu. Było to przewałkowane na tej grupie kilka razy.  </p>
<p>Grę otwiera bardzo dobre intro choć to z &#8220;jedynki&#8221; było chyba ładniejsze ;) Tak czy inaczej, Relic trzyma poziom jeśli chodzi o filmiki.  </p>
<p>W DoW2 mamy do dyspozycji kilka oddziałów, które rozwijamy z biegiem czasu. Postacie awansują na kolejne poziomy, podczas misji zbieramy różne przydatne przedmioty i &#8220;dopakowujemy&#8221; naszych herosów. Bardzo &#8220;na plus&#8221; jest to, że z bohaterami naprawdę można się zżyć. Po kilku misjach wiemy doskonale co dany oddział potrafi, do czego się nadaje a do czego nie. Wiemy też co można będzie wyciąnąć z niego w kolejnych potyczkach. Jednostki doskonale się uzupełniają i tworzą świetny team. Broni, przedmiotów i ulepszaczy jest cała masa a żeby tego było mało, można &#8220;chłopakom&#8221; podrasować statystyki tak jak w produkcjach cRPG. Jednym zdaniem - mamy wpływ na to co dany oddział narobi nam na ekranie. Mnie to kręci :)  </p>
<p>Graficznie jest świetnie. Nie mogłem się jednak cieszyć najpiękniejszą grafiką bo mój zestaw (Athlon X2 4600+, 4GB RAM, GF8600 GT) nie chciał tego ciągnąć w najwyższych detalach. Mimo tego i tak było świetnie. Poza tym wolę żeby gra chodziła 40fps aniżeli klatkowała po 10-15. Momentami na ekranie robi się gorąco i wtedy potrafi nieźle &#8220;chrupnąć&#8221;. Dlatego przybastowałem z antialiasingiem i detalami terenu.  </p>
<p>Muzyka to cud miód i orzeszki. Zanim pograłem, słuchałem gołego soundtracka i nie robił takiego wrażenia jak podczas grania. Teraz uważam, że to kawał świetnej muzy. Podniosły w ważnych momentach i zagrzewający do walki. Odgłosy broni i wszelkie inne efekty, szczególnie u Eldarów, są po prostu piękne.  </p>
<p>Walka jest bardzo widowiskowa i z ekranu aż kipi od efektownych starć. Widok orka rozrywanego na strzępy przez Drednoughta - bezcenne :) Rozpadający się wokół Tyranidzi po trafieniu granatem powodują, że morda sama nam się śmieje :) Na tym polu jest to stary dobry Dawn of War. Dodatkowo każdy bohater ma cały arsenał zdolności specjalnych. Nie raz będziemy korzystać np. ze snajperki Zwiadowców (tzw. one shot, one kill) czy przygważdżającego ostrzału Drużyny Ciężkiego Wsparcia. Taktyk jest całe mnóstwo i można się naprawdę nieźle pobawić. Koniec z nudnym budowaniem bazy i atakowaniem ile wlezie. Tutaj bazy nie ma :P Jak ktoś &#8220;ginie&#8221; to można go wskrzesić innym bohaterem po czym wycofac sie do najbliższego punku strategicznego aby zregenerować siły. Mi takie rozwiązanie cholernie pasuje. Nie jestem geniuszem, który robi po kilkaset CPM jak niektórzy &#8220;gosu&#8221; w Starcrafta. Dzięki takiemu systemowi walki, ewentualne porażki nie są frustrujące. Sprawny gracz na normalnym poziomie trudności nie powinien powtórzyć żadnej misji z powodu zgonu swoich podwładnych. Każda misja kończy sie potyczką z bossem. Niektórzy to totalne pionki ale kilku z nich nieźle potrafi dać w kość. Chyba pierwszy raz widziałem w grze RTS żeby jakaś postać miała 200000 HP ;) Jak źle dobierzemy drużynę do danej misji to może być to długa walka.  </p>
<p>Pomiędzy misjami są dość nieźle zrobione przerywniki w postaci rozmów naszych bohaterów oraz innych NPC. Ładnie spaja to fabułę, która jakoś specjalnie się nie wyróżnia ale stanowi solidną całość. Ot standardowe &#8220;uratuj świat&#8221;.  </p>
<p>Gra jest bardzo długa jak na dzisiejsze standardy. 33 misje w singlu to naprawdę nie lada gratka. Do tego dochodzą misje obronne, które można powtarzać po kilka razy. To właśnie te najbardziej mi się podobały. Ustawiamy swoje oddziały w jednym punkcie i bronimy się przed hordami przeciwników używając wieżyczek, min i całego dostępnego arsenału. Całość zajęła mi ponad 20h z czego pominęłem jedną misję poboczną i chyba ze 2-3 opcjonalne. Niektórzy narzekali, że jest bardzo mało map. Fakt jest ich tylko kilka ale wynika to trochę ze sposobu prowadzenia fabuły. Mi to kompletnie nie przeszkadza bo całość jest tak miodna, że nie zwraca się na to uwagi. Muszę przyznać, że gra nie znudziła mnie w ogóle o co ostatnio bardzo ciężko.  </p>
<p>Kolejną rzeczą, która mi się cholernie spodobała to &#8220;achievementy&#8221;, które integrują się z kontem &#8220;Xbox Live&#8221;. Konsolowcy zapewne wiedzą o co chodzi. Kto nie zagrał nigdy w grę z &#8220;osiągnięciami&#8221; pewnie teraz krzywo patrzy ale to naprawdę świetny dodatek, który bardzo umila granie. Wreszcie jest jakaś motywacja żeby pograc chwilę dłużej albo troszkę bardziej się poświęcić. Jak to niektorzy mowia, takie tam wirtualne przedluzanie penisa ;) Nie wiem dlaczego ludzie strasznie psioczą na Games for Windows LIVE - w DoW II działa to znakomicie. Dostępne w każdej chwili menu gdzie można sprawdzić kartę gracza czy zaprosić znajomych do rozgrywki, wygląda naprawdę fajnie.  </p>
<p>Na koniec wspomnę tylko o wydaniu samej gry, które jest naprawde na poziomie. Z reguly CDProjekt na tym polu nie daje dupy i DoW II to potwierdza. Bardzo ładne pudełko + instrukcja na świetnym papierze. Do tego ponad 140 stonnicowy, ilustrowany poradnik przejścia każdej misji. Wersja polska jest &#8220;kinowa&#8221;. Nie znalazłem jakichś wpadek językowych. Co więcej, nazwy orków (jak również same opisy) sa nawet śmieszne ;) Teksty typu &#8220;Czerwone jadom szypciej&#8221; są tu dość częste i fajnie oddają &#8220;głupkowatość&#8221; zielonych stworków. Z początku mogą trochę razić nazwy bossów typu &#8220;Tnij-Pruj&#8221; czy &#8220;Flakorwij&#8221; ale to tylko moje subiektywne odczucie.  </p>
<p>Podsumowując, Dawn of War II to świetna gra. W końcu ktoś zerwał z tradycyjnym i nudnym RTS robiąc bardzo dobrą strzelankę z widokiem izometrycznym. Gdybym miał przez te 30 misji za każdym razem budować bazę to chyba bym sobie darował po kilku godzinach. Gra praktycznie przechodzi się sama i jeśli ktoś chce lekkiej i bardzo miodnej rozgrywki to nie będzie zawiedziony. Tak jak pisałem na początku, ortodoksyjni fani strategii czasu rzeczywistego powinni sobie Dawn of War II odpuścić.   </p>
<p>Autor: Sir Mike  </p>
<p>Źródło: pl.rec.gry.komputerowe</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: EPRE</title>
		<link>http://termopile.com/2009/02/22/dawn-of-war-2-pc/#comment-322</link>
		<dc:creator>EPRE</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Apr 2009 22:59:12 +0000</pubDate>
		<guid>http://termopile.com/2009/02/22/dawn-of-war-2-pc/#comment-322</guid>
		<description>widze ze gra raczej się spodobała, dobrze że nie grałeś w multi ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>widze ze gra raczej się spodobała, dobrze że nie grałeś w multi ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
